GP Belgii: Pirelli reaguje na Vettela

Pirelli uważa, że ​​Sebastian Vettel podjął zbyt odważne ryzyko, zatrzymując się tylko na jednym postoju podczas GP Belgii. Według producenta F1 pęknięcie opony byłoby spowodowane zaawansowanym zużyciem.

opublikowany 23/08/2015 à 17:35

Dupuis

0 Zobacz komentarze)

GP Belgii: Pirelli reaguje na Vettela

Pirelli po raz kolejny zrzeka się wszelkiej odpowiedzialności w związku z pęknięcie prawej tylnej opony Sebastian Vettel na GP Belgii, do którego doszło na dwa okrążenia przed metą, podczas gdy kierowca Stabilny Ferrari było w stanie zapewnić sobie podium. Dostawca dyscypliny uważa, że ​​czterokrotny mistrz świata postawił zbyt odważny zakład, próbując wystartować w wyścigu na jednym przystanku.

„Życie jego opon dobiegło kresu. Zawsze będzie problem, jeśli gumy osiągną koniec swojej drogi, nie ma znaczenia które”– odparł Paul Hembery, dyrektor sportowy Pirelli, na oskarżycielskie komentarze Sebastiana Vettela. „Podczas drugiego przejazdu przejechał 28 okrążeń. Rozważaliśmy strategię dwóch lub trzech postojów, co robiła większość kierowców, ale (Scuderia Ferrari) najwyraźniej uważało, że mogą zatrzymać się tylko raz. Szacunkowa żywotność wynosiła 40 nabojów, ale to tylko wskazówka, a warunki wyścigów mogą zmienić sytuację. »

Od tego czasu Pirelli nadal znajduje się w delikatnej sytuacjipodobny incydent miał już miejsce podczas testów mercedesa Nico Rosberga. „Rosberg miał zewnętrzne rozcięcie, ale materiał filmowy pokazuje, że karkas opony (Sebastiana Vettela) jest nadal nienaruszony”.– nalegał Paul Hembery. „Gdyby wyścig miał jedno okrążenie mniej, znalazłby się na podium, a jego strategia zostałaby doceniona. Margines jest czasami niewielki i tym trudniej. »

Zapoznaj się z analizą GP Belgii przeprowadzoną przez naszych specjalnych korespondentów w numerze 2026 AUTOhebdo, dostępnym od poniedziałku wieczorem w wersji cyfrowej na wszystkich platformach, a od środy w kioskach.

0 Zobacz komentarze)