GP Meksyku: Vettel nie żywi urazy do Ricciardo

Sebastian Vettel uważa, że ​​stewardzi GP Meksyku postąpili słusznie, uznając, że jego kontakt z Danielem Ricciardo był incydentem wyścigowym.

opublikowany 02/11/2015 à 11:16

Dupuis

0 Zobacz komentarze)

GP Meksyku: Vettel nie żywi urazy do Ricciardo

Sebastian Vettel miał trudny weekend w GP Meksyku. Startujący z trzeciej pozycji kierowca Stabilny zsunął się na tył peletonu podążającego za nim starcie na początek Daniel Ricciardo. Niemiec podczas powrotu popełnił kilka błędów, skręcając się i ostatecznie poddając się po zjechaniu z toru.

Pomimo frustrującego Grand Prix dla czterokrotnego mistrza świata, ten ostatni pozostał bezstronny, oceniając, że kontakt kierowcy czerwony Byk nie musiał być karany. „Widziałem w telewizji wypadek podczas wyjazdu. Na początku byłem zły, bo przez to przebicie wyścig został przegrany, ale teraz tak myślę był to manewr, który nie zasługiwał na karę patrząc na obrazy”– powiedział Sebastian Vettel.

Niemiec uważa jednak, że Daniel Ricciardo na początku zachował się lekkomyślnie, ale nie ma mu tego za złe. „Trudno ocenić, widziałem go w ostatniej sekundzie i skierowałem, aby dać mu więcej miejsca, ale było już za późno, ponieważ był za szybki na linię, którą chciał obrać. Dotykaliśmy się, ale nie możemy karać za to kierowcy, ponieważ nikt nie robi tego dobrowolnie. Nie winię go, ale jest to dla nas niefortunne.”, dodał były kierowca Red Bulla.

Zapoznaj się z analizą Grand Prix Meksyku przeprowadzoną przez naszych specjalnych korespondentów w numerze 2036 AUTOhebdo, dostępnym od poniedziałku wieczorem w wersji cyfrowej i od środy w kioskach.

0 Zobacz komentarze)